Codzienne głody i pragnienia.
Tyle ich dookoła.
Różne je mamy.
Każdy nosi swoje.
Potrzeba... i tajemnica.
Smakujemy. Szukamy.
Nie zawsze znajdujemy.
ON – źródło Miłości.
Dzieli się hojnie.
Zaprasza, by dzielić się z innymi.
Choć nie da się nasycić na zapas.
Jutro głód i pragnienie mogą powrócić.
Dziękuję, hojny Tato.
Proszę, daj się poznać każdemu.
Cieszę się, że w minionym tygodniu miałem okazję gościć dwóch Jacków i Anię.
Codzienność. Zwyczajna – taka, jaką lubię. Pośród parafian, w miasteczku i na wioskach. Remonty, spotkania… A pośród tego wszystkiego ON.
Dziękuję Wam za obecność.
Modlę się za Was.
Ściskam.
†