Liturgia Słowa dzisiejszej niedzieli zaprasza nas do usłyszenia dobrej nowiny o lekarstwie dla naszej duszy, którym jest pokora. Setki razy już słyszałem o pokorze w różnych okolicznościach, ale w praktyce widzę coraz częściej jej wielką wartość. Dlatego cieszę się, że mogę kolejny raz usłyszeć Boże Słowo. Pokora i jej owoc, jakim jest słuchanie, to mega dar i pomoc na drodze do szczęścia. Poza piękną teorią praktyka przyjmowania lekcji pokory i słuchania nadal jest dla mnie powolnym procesem.
Wielkość człowieka poprzez pryzmat pokory i umiejętności słuchania szczególnie do mnie trafia poprzez przykład Jezusa i świętych. Świadomość, że wszyscy jesteśmy dziećmi Bożymi, pomaga odkryć wyjątkową godność. Jeśli nie tylko o tym wiemy, ale osobiście tego na co dzień doświadczamy, to szukanie uznania i pierwszych miejsc przestaje być istotne. A przecież przy Jezusie nigdy nie brakuje miejsc. On zawsze jest i czeka na nas. I to jest moc! I to jest radość dziecka Bożego! Alleluja!!!
Doładowuję się radością i wdzięcznością, kiedy w codzienności widzę, jak Bóg przemawia do mnie przez różne wydarzenia oraz napotykanych ludzi. Ostatnio podczas modlitwy zachwycam się wielką pokorą Boga i Maryi, którzy są mistrzami cierpliwości w słuchaniu mnie – Oni zawsze są i słuchają. Poza tym powoli odkrywam możliwość słuchania drugiego człowieka jako wielki dar. Czas spędzany w kontakcie z parafianami (i z tymi młodymi, i z tymi starszymi - w szczególności na wioskach) jest dla mnie super prezentem.
Nie mogę zaprzeczyć, że bycie Jezusa ziomkiem to nieprzeciętnie ciekawa przygoda, którą polecam każdemu, nawet jeśli czasem „pada deszcz i jest pod wiatr” ;)
Z ogólnych aktualności ostatnich dni to dzielę się symbolicznie poprzez zdjęcia radością z remontu kaplicy w centrum duszpasterskim oraz codziennością z duszpasterskiego i internatowego „podwórka” :)
Serdecznie pozdrawiam wszystkich i życzę błogosławionego tygodnia!