Czasem warto zyskać inną perspektywę ;)
Poza codzienną posługą, minione dni były dobrą okazją do wielu przemyśleń i ciekawych spotkań. Czasem warto się przewietrzyć i zyskać inną perspektywę, dlatego cieszę się niezmiernie, że w młodzieżowym i też duchownym towarzystwie udało nam się odwiedzić w Cochabambie brata Marka, franciszkanina pochodzącego z Włoch, który większość swojego życia spędził, pracując duszpastersko w Aiquile z dziećmi i młodzieżą. Ponadto niecodzienną akcją było wejście na najwyższy szczyt w naszych okolicach, czyli Pico Tunari, które liczy sobie 5030 m n.p.m.
Czymś, co pomaga mi zyskać inną perspektywę w spojrzeniu na życie, jest przede wszystkim codzienny kontakt z Bogiem w Słowie Bożym i sakramentach. Ale też widzę, jak w moim życiu niesamowicie Bóg działa także przez ludzi, których stawia na mojej drodze życia – szczególnie poprzez rodzinę i przyjaciół. To w pakiecie z kontaktem ze spokojną i piękną przyrodą pomaga mi nie stracić pasji życia :) I oby tak było nadal!
Dzięki wszystkim Wam, którzy mi duchowo towarzyszycie, bo to niezmiennie nadal mnie uskrzydla! ;)