"Zawsze się radujcie, nieustannie się módlcie. W każdym położeniu dziękujcie, taka jest bowiem wola Boża w Jezusie Chrystusie względem was" (1Tes 5,16-18).
Te słowa są mi niesamowice bliskie. Są dla mnie pewną receptą na szczęśliwe życie z Jezusem. Z pewnością wartość tych słów dobrze znał św. Paweł. On, jako wyjątkowy misjonarz, potrafił zauważać i doceniać drobne rzeczy dzięki towarzystwu Jezusa w Jego życiu. Każdy dzień jest też dla nas okazją do pogłębiania przyjaźni z Jezusem i do odkrywania wielkiego obdarowania ze strony Pana Boga...
Oby w każdym dniu nam towarzyszyła Boża radość, modlitwa i wdzięczność.
Dziękuję bardzo każdemu, kto czyta te słowa, za towarzyszenie mi na misyjnym szlaku. Ta duchowa łączność jest niesamowita! Dziękuję za każdą modlitwę! Dziękuję za każde słowo wsparcia! Dziękuję Bogu za to, że przez Was też doświadczam Jego działania! Dziękuję Bogu za Was!
Pamiętam o Was w modlitwie.
Niezmiernie cieszę się z codziennej obecności Boga w moim życiu. Jego obecność sprawia, że nawet drobnostka może być podarunkiem. To jest kapitalne, że każdą chwilę możemy przeżywać z Nim! Nigdy nie jesteśmy sami. Najlepsze towarzystwo na świecie! Moja głowa nie mieści tego, co się dzieje, ale to i tak mi nie przeszkadza :)
Podsumowując miniony tydzień, mogę to zrobić w następujący sposób:
- spotkania z parafianami na modlitwie,
- trochę deszczyku,
- widok budującej się kaplicy,
- dobry rosół,
- zjazd księży z prałatury,
- piękny zachód Słońca,
- spacerek po górach,
- kibicowanie kolarzom,
- trochę sportu
...i szczypta innych rzeczy, które trudno spamiętać i wyrazić słowami.
Tak też właśnie było w tym tygodniu :)
Co nieco na nogach :)
I deszcz rowerów w Totorze :)