Powoli ląduję.
Pozostają w sercu spojrzenia, uściski, gesty i słowa.
I wiele tego, czego nie wypowiedziano.
Dziękuję - razem i z osobna.
Choć mam wrażenie, że wciąż nie umiem okazać wdzięczności tak, jak noszę ją w sercu.
Dziękuję za obecność.
Za cierpliwość.
Za modlitwę.
Za wsparcie.
Za otwarte serce.
To samo niebo.
Nieco inna ziemia.
I Jego Miłość.