Tyle ich mamy w naszym życiu.
Każdego dnia —
raz mniej, innym razem więcej.
Tak różnorodne:
ich długości, głębokości i kolory.
Czasem trudno za nimi nadążyć,
docenić je, wejść pod ich skorupę.
Jedne pozostają w pamięci,
inne szybko ulatują.
Chciane, oczekiwane — lub nie.
Coś mogą utkać.
Tkamy i dotykamy tajemnicy.
Miniony tydzień obfitował w wiele spotkań.
Jest radość i wdzięczność, pomimo niedociągnięć.
Jak dobrze, że ON chce się spotykać.
Tak często tego nie zauważam i nie doceniam.
Tkanie z NIM zmienia, nastraja, doładowuje.
Alleluja!
+
Bardzo dziękuję.