7 grudnia 2025

przychodzący

Przychodzący — często niezauważalnie.
Uwielbiam adwentowy czas. Choć bardzo dużo się dzieje, wiele wątków tego okresu dodaje mi odświeżonego spojrzenia na codzienność. Oczekiwanie, krzątanie, przygotowywanie, głoszenie, modlitwa, Jego Słowo, bliźni, służba, tęsknota, wzruszenie, wdzięczność, nienadążanie za tym, czego pragnie serce, łapanie chwil, zgoda na trudności, ćwiczenie cierpliwości, nadzieja.

Raduję się bardzo, że dzięki Bogu i dobrodziejom doświadczam tyle misyjnej radości.
W minionym tygodniu (ostatnim tygodniu roku szkolnego) rozpoczęliśmy spotkania przygotowujące do Bożego Narodzenia z dziećmi z naszej parafii — zarówno w naszym miasteczku, jak i na wioskach. Niezmiernie cieszę się, że z pomocą wielu animatorów możemy realizować to adwentowe działanie z grupą liczącą nieco ponad czterysta dzieci.

Cieszę się również, że miałem możliwość zabrać na jednodniową wycieczkę siedmiu zwycięzców wyzwania dla najbardziej zasłużonych, dobrze się sprawujących i pilnie uczących się chłopaków z naszego internatu. Wraz z ich wychowawczynią wyruszyliśmy w poniedziałkowy poranek do Sucre — stolicy Boliwii, oddalonej od Aiquile o sto czterdzieści kilometrów. Zaskoczyła mnie wiadomość, że był to ich pierwszy wyjazd do tego miasta. Towarzyszyło nam wiele radości i atrakcji, m.in. pierwsze kino w ich życiu, ruchome schody, winda i różne muzealne ciekawostki.

Koniec tygodnia zaakcentowało bierzmowanie w naszym kościele parafialnym. Sporo działań, spowiedzi, połączone z wdzięcznością dla katechistów za współpracę w przygotowaniu młodych do tego sakramentu.

W sobotę miałem też okazję ochrzcić pięcioro rodzeństwa, które niedawno poznałem na jednej z wiosek. Polecam ich Waszej modlitwie: Yesenię, Wilsona, Jhoselin, Anabel i Jhona. Zostali porzuceni trzy lata temu przez matkę, a rok później przez ojca i od tamtej pory pozostają pod opieką ich starszej i schorowanej cioci, żyjąc w bardzo ubogich warunkach. W tej trudnej historii pozytywnie zaskoczyła mnie solidarność nauczycieli ze szkoły, do której uczęszczają dzieci. Poza regularną, podstawową pomocą, zaangażowali się również w ich chrzest i zostali rodzicami chrzestnymi całej piątki.

Dziś, przy okazji adwentowo–mikołajowego klimatu, zwracam się do chętnych dobrodziejów z prośbą o wsparcie materialne na bożonarodzeniowe upominki dla wspomnianego osieroconego rodzeństwa oraz dla dzieci z naszych spotkań adwentowych „Cadena Navideña”. Z góry dziękuję za każdy gest życzliwości.

Dzięki, że jesteście.
Tak jak potrafię, ogarniam Was duchowo modlitwą — serdecznie pozdrawiam i ściskam.

+
Wasz Wiesiek

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
49 0.068723917007446