Wiele dróg w codzienności.
Nie widać którędy poprowadzi ta lub inna.
Mimo najlepszych chęci można pobłądzić.
Nie tylko zejść z drogi szukając skrótów,
Ale czasem niechcący też niewłaściwie wybrać.
Na szczęście TY jesteś przy mnie zawsze.
Stawiasz mi przewodników, kompanów drogi.
A nawet drogowskazy są w pakiecie.
Choć nie udaje mi się iść w równym tempie z wszystkimi.
I niedosyt w tym temacie pozostaje.
Nie chcę iść bez Ciebie ani kroku.
A kiedy przychodzi zmęczenie,
I nie chce się iść.
Nie poganiasz.
Jesteś.
Obecnością regenerujesz, podnosisz.
Czy w słońcu, czy w mroku,
W deszczu i pod wiatr.
Z Tobą jest najlepiej.
Pomóż mi patrzeć Twoim wzrokiem.
Dziękuję Ci za czas drogi.
Dziękuję Ci za cel.
Dziękuję Ci za wspólną drogę.