Kolejny Adwent startuje. Jaki będzie? Zobaczymy.
ON przychodził, przychodzi i przyjdzie.
Cały czas MU się chce.
Ale czy ja na serio GO oczekuję i chcę być z NIM zawsze bez wyjątku?
Jezuuu,
Ale czasem CIĘ nie widać, nie słychać?
Wtedy sprawa się mega komplikuje…
Kiedy tyle spraw mnie przerasta i nie udaje mi się, zastanawiam się, o co chodzi?
Wtedy serio jest głucho i ciemno.
Wtedy się nie chce.
Ciężko wtedy się otworzyć.
Lekcja cierpliwości, czekania, ciszy.
Nie zawsze się udaje.
Ale wiem, że TY jesteś światłem.
I w TOBIE jest źródło życia!
Ale kiedy już się pojawiasz to z przychodzi z TOBĄ pokój i nadzieja.
Dzięki Jezu za Twoje przychodzenie.
Zapraszam Cię w moje ciemności.
Do każdego mego brata i siostry proszę Cię, przyjdź!